(Wiadomość utworzona zbyt dawno temu. Odpowiedź niemożliwa.)
Szyszki olchy i wywar.
Damian Kuras
2006-01-27 21:54:54 UTC
Witam.

Otóż pora walczyć z zasadowa woda poprzez szyszki olchy. ;-) Wiem, że sa
dwa sposoby na działanie szyszkami. Robienie wywaru i dodawanie szyszek
do akwarium. Teraz pytania:

1) Dot. wywaru

Ile dawac szyszek i ile wody zeby zrobic wywar dla akwa 140L brutto?
Przy podmianie wody, jak uzupelniac zabrane z woda garbniki? Robic wywar
z mniejsze ilosci szyszek i wody?

2) Dot. stosowania szyszek bezpośrednio w akwarium

Ile szyszek na litr wody? Jak postępować przy podmianie.

Będe wdzięczny za wszelkie wskazówki.
Pozdrawiam
Damian Kuras
sylwek
2006-01-28 08:49:26 UTC
Post by Damian Kuras
2) Dot. stosowania szyszek bezpośrednio w akwarium
Ile szyszek na litr wody? Jak postępować przy podmianie.
Ja w swoim 200l zbiorniczku Mialem okolo 30 szyszek. Przy takiej ilosci
woda byla herbaciana. Przy podmianach dorzucalem okolo 5 szyszek a
usuwalem te ktore wygladaly na splesniale. Chwilowo ze wzgledu na mala
rewolucje w zbiorniku musialem zaprzestac stosowania szyszek ale wroce do
tego bo widzialem ze rybom odpowiadala taka herbatka.
Damian Kuras
2006-01-28 12:21:12 UTC
Post by sylwek
Ja w swoim 200l zbiorniczku Mialem okolo 30 szyszek. Przy takiej ilosci
woda byla herbaciana. Przy podmianach dorzucalem okolo 5 szyszek a
usuwalem te ktore wygladaly na splesniale. Chwilowo ze wzgledu na mala
rewolucje w zbiorniku musialem zaprzestac stosowania szyszek ale wroce do
tego bo widzialem ze rybom odpowiadala taka herbatka.
A o jakiej herbatce mówimy? takie mocniej czy podobnej to tej w
przypadku stosowania torfu w filtrze?:)
sylwek
2006-01-28 18:49:55 UTC
Post by Damian Kuras
A o jakiej herbatce mówimy? takie mocniej czy podobnej to tej w
przypadku stosowania torfu w filtrze?:)
Raczej mocnej choc to akurat pojecie wzgledne :)
Andrzej R.
2006-01-28 23:23:44 UTC
Post by Damian Kuras
Otóż pora walczyć z zasadowa woda poprzez szyszki olchy. ;-)
Jesteś tak całkiem o tym przekonany:-))

Wiem, że sa
Post by Damian Kuras
dwa sposoby na działanie szyszkami. Robienie wywaru i dodawanie szyszek
do akwarium.
No niby masz rację (mocno upraszczając sprawę)
Post by Damian Kuras
1) Dot. wywaru
Ile dawac szyszek i ile wody zeby zrobic wywar dla akwa 140L brutto?
Jeżeli Ci ktokolwiek odpowie na tak postawione pytanie w sposób konkretny i
jednoznaczny, to od razu możesz być przekonany, że niezbyt mocno orientuje
się w temacie:-)
Post by Damian Kuras
2) Dot. stosowania szyszek bezpośrednio w akwarium
Ile szyszek na litr wody? Jak postępować przy podmianie.
Ogólnie to patrz wyżej:-). No i żebyś sobie czasem
nie pomyślał, że robię sobie z Ciebie kpiny, to jeszcze
dodam, że każdy akwarysta planujący zmieniać parametry wody w swoim
zbiorniku musi (MUSI)
brać pod uwagę "wyjściowe" parametry tejże wody.
Ty na ten temat nie piszesz ani słowa, i dlatego nikt
nie może powiedzieć Ci nic konkretnego.Bo ja na ten
przykład:-) mógłbym Ci napisać, że na pięć litrów wody
trzeba dać osiem szyszek olchy.Ktoś inny może powiedzieć, że to bzdura, bo
on daje sześć (albo
dwanaście:-)) i wtedy jest dobrze. No i co? Otóż
każdy z nas może mieć rację.Po prostu żeby brać się
za zmianę parametrów wody, najpierw trzeba wiedzieć
jakie są parametry wody, którą chcemy dostosowywać
do swoich (ryb, roślin?) potrzeb, i jakie parametry
chcemy osiągnąć.Bez tej wiedzy wszelkie działania
(i rady oczywiście również) pozbawione są sensu.
Pomijam już taki drobiazg, że nawet nie wiadomo, czy
zmiana parametrów przy pomocy szyszek olchy w Twoim przypadku w ogóle jest
wskazana. No bo może akurat w Twoim akwarium pływają jakieś Trofeusy, albo
coś innego z Tanganiki:-)). To co napisałem, to nie żarty. Z własnego
(niestety) doświadczenia wiem, że biorąc się za zmianę parametrów wody
(szczególnie przy zakwaszaniu) bez odpowiedniego przygotowania
teoretycznego, można często więcej zaszkodzić niż pomóc:-).A poza tym, to
przy pomocy szyszek olchy -które są stosunkowo łagodnie działajcym
środkiem-należy raczej posiłkować się wtedy, kiedy mamy do czynienia z wodą
o niskiej twardości węglanowej. W przeciwnym wypadku ich działanie może być
mało efektywne, a niekiedy nawet szkodliwe, mimo pozornie stabilnych
parametrów wody.
Pozdrawiam
Andrzej
Tony Halik
2006-01-30 09:33:55 UTC
Witam
Post by Andrzej R.
A poza tym, to
przy pomocy szyszek olchy -które są stosunkowo łagodnie działajcym
środkiem-należy raczej posiłkować się wtedy, kiedy mamy do czynienia z wodą
o niskiej twardości węglanowej. W przeciwnym wypadku ich działanie może być
mało efektywne, a niekiedy nawet szkodliwe, mimo pozornie stabilnych
parametrów wody.
Święta racja! Efekty mogą być takie, że woda będzie czarna, a PH nic się nie
ruszy.
Z moich obserwacji dodam tylko, że szyszki słabiej zakwaszają wodę, niż robi
do torf. Ale to znów pojęcie względne, bo efektywność obu metod znów zależy
od twardości węglanowej.
Drugie spostrzeżenie jest takie, że szyszki zabarwiają wodę na ciemniejszy
kolor, podchodzący bardziej pod kawę. Torf bardziej na brąz.

Pozdrawiam Tony Halik
Damian Kuras
2006-01-30 21:09:08 UTC
Post by Andrzej R.
brać pod uwagę "wyjściowe" parametry tejże wody.
Racja. ;) Mój błąd, parametry wody w akwa to TwW ~9, TwO ~10. A rybki
raczej lubią takie coś bo to, generalnie ma być SA. ;) W tej chwili
pływa tam 10 miedzików, planuje jeszcze neony, harem kakadu no i
kiryski. :) Generalnie to bardziej chciałem im dogodzić z tymi
garbnikami niż pH, gdyż tutaj planuje zakup butli, jednak narazie ciężko
jest z finansami i dlatego chce jakoś powalczyć w ten sposób. ;) Woda w
kranie ma pH około 7,5 i taka się utrzymuje w akwa, więc nie jest
najgorzej, chociaż wolałbym bardziej w granicach 7. :) Dodatkowo podam,
że według wodociągów TwW w kranie to 12 st N, a TwO 18 st N.
Tony Halik
2006-01-30 22:51:28 UTC
Witam
Post by Damian Kuras
Racja. ;) Mój błąd, parametry wody w akwa to TwW ~9, TwO ~10. A rybki
raczej lubią takie coś bo to, generalnie ma być SA. ;) W tej chwili pływa
tam 10 miedzików, planuje jeszcze neony, harem kakadu no i kiryski. :)
Generalnie to bardziej chciałem im dogodzić z tymi garbnikami niż pH, gdyż
tutaj planuje zakup butli, jednak narazie ciężko jest z finansami i
dlatego chce jakoś powalczyć w ten sposób. ;) Woda w kranie ma pH około
7,5 i taka się utrzymuje w akwa, więc nie jest najgorzej, chociaż wolałbym
bardziej w granicach 7. :) Dodatkowo podam, że według wodociągów TwW w
kranie to 12 st N, a TwO 18 st N.
Czyli ani szyszkami ani CO2 wiele tu nie zrobisz. Przy CO2 gdy zejdziesz z
KH do ok 4, będziesz miała najbardziej kompromisowe warunki. Woda będzie
miała jeszcze niezły bufor PH, a samo PH pozwoli się zbić do np 6,8.
Z szyszczkami się nie wypowiadam, bo jak pisałem słabo mi zakwaszały wodę i
nie wiem jak bardzo trzeba zejść z KH, żeby cotygodniową podmianą wody, nie
podnosić spowrotem PH. Proces spadku Ph będzie bardzo powolny. Szybciej mi
poszło z kwaśnym torfem ogrodniczym. Po dwóch tygodniach zjechal bardzo
nisko z KH. Za nisko jak na akwarium z roślinami, ale ja ich tam nie miałem.
Za to woda była już bardzo brązowa. Moim zdaniem za mocno. Dopiero wtedy u
mnie PH u mnie zaczęło iść w dół. Ale u Ciebie wyjściowe PH jest dużo niższe
niż u mnie. Mam aż ok 9.
Jeżeli chcesz tylko dostarczyć rybkom i roślinom garbników to przecież
możesz próbować. Zawzsze to jakaś nowość. Nowe doświadczenie ;)
Wracając do CO2, bo widzę, że zbierasz kesz. Zbieraj też na sposób
zmiękczania wody, bo Twoj zestaw CO2, okaże się po zakupie bezużyteczny :(

Pozdrawiam Tony Halik
Andrzej R.
2006-01-31 09:25:23 UTC
Post by Tony Halik
Wracając do CO2, bo widzę, że zbierasz kesz. Zbieraj też na sposób
zmiękczania wody, bo Twoj zestaw CO2, okaże się po zakupie bezużyteczny :(
Moim skromnym zdaniem, to właśnie ta powyższa
rada, której udzielił Ci Tony jest w Twojej sytuacji
najlepsza.Woda, którą dysponujesz jest trochę "dziwna".
Tzn.to co podają wodociągi, czyli TwW stanowiąca 2/3
TwO jest jeszcze w miarę typową sytuacją w naszym
kraju.Natomiast Twój pomiar (TwW 9, TwO 10) gdzie
niemal całą twardość stanowi twardość węglanowa jest
dość nietypowym zjawiskiem.Pamiętaj, że rozpoczynając
"zabawę" z parametrami wody, stosunkowo łatwo można
narobić sporo nieszczęścia.Szczególnie w przypadku
wody o tak wysokiej TwW.Stosując np.wszelkie "naturalne" metody (szyszki
olchy, kora czy liście dębu,
torf, dwutlenek węgla itp.) bardzo łatwo jest o przedawkowanie, jako że w
takiej wodzie nie będzie
widać (poza zmianą koloru wody) za bardzo efektów
ich działania.Rozważ więc poważnie propozycję Toniego.Zauważ, że przyzwoity
zestaw dozujący CO2
kosztuje mniej więcej tyle samo co filtr RO.Jednak przy
pomocy dwutlenku węgla, przy tych parametrach wody
niewiele zdziałasz. Natomiast dysponując filtrem RO,
jesteś w stanie uzyskać praktycznie niemal dowolne
parametry wody.Co prawda ryby, które masz ( i te, które
planujesz mieć również) trzymane w celach ozdobnych
raczej bez problemu będą sobie żyły w wodzie, którą
dysponujesz.Jednak bardziej naturalną dla nich jest woda
miękka i lekko kwaśna,no a gdybyś tak kiedyś wpadł na pomysł żeby wziąć się
za rozmnażanie takich np.neonów,
to filtr RO byłby Ci już bardzo pomocny:-).Poza tym
dysponując filtrem RO, (a co za tym idzie wodą jaką
chcesz) po uprzednim odpowiednim obniżeniu TwW, możesz przy pomocy bardzo
skromnych ilości
torfu, CO2, czy kwasu wpływać na pH wody, czego
nie osiągniesz bez odpowiednio niskiej TwW.A tak
nawiasem mówiąc(pisząc:-)), ja w olbrzymiej większości
przypadków, podczas rozmnażania paletek po zbiciu
twardości węglanowej niemal do zera (przez podmiany
na "czystą" wodę z filtra RO), wogóle nie musiałem
ingerować w wartość pH, bowiem woda przy minimalnej
TwW "sama" się lekko zakwaszała.(W takich warunkach,
podobno zwiększa się rozpuszczalność CO2 w wodzie,
a że występuje on tam głównie pod postacią kwasu
węglowego, to i wodę zakwasza)
Powodzenia życzę i pozdrawiam
Andrzej
PS.
Przy wodzie o niskiej TwW, korzeń w akwarium
plus ewentualnie leciutka filtracja torfowa, da Ci wodę
lekko zabarwioną na ładny brąz, o stabilnym pH
utrzymującym się trochę poniżej neutralnego, czyli wodę
mniej więcej "neonową".Tak więc zastanawiaj się dobrze
na co zbierać forsę, czy na CO2 czy na RO:-)).
Tony Halik
2006-01-31 10:34:44 UTC
Witam
Post by Andrzej R.
po zbiciu
twardości węglanowej niemal do zera (przez podmiany
na "czystą" wodę z filtra RO), wogóle nie musiałem
ingerować w wartość pH, bowiem woda przy minimalnej
TwW "sama" się lekko zakwaszała.
To samo u mnie. Reguleję PH od 4,5 do 9 tylko i wyłącznie proporcjami
RO/kran. Jednak nie zapominajmy o tym Andrzeju, że takie zabawy można łatwo
robić w akwarium sterylnym. Dodatkowo przydaje się elektroniczny PH-metr, bo
PH może polecieć za szybko. Trzeba nabyć troszkę wprawy.
W akwarium roślinnym nie potrafiłem już uzyskać "stabilnego" PH poniżej 7
przy KH poniżej 4. Taką niestety skubaną wodę mam. Twardości jakieś
względne, ale PH kosmos. Z resztą Ty masz przecież to samo :)
Gdy schodziłem z KH poniżej 3-4, to rośliny zaczęły powodować lekkie skoki
PH. Nie mogłęm więc zmiękczyć bardziej wody. Może gdybym zmniejszył ilość
światła, bo mam 1W/l. Skończyło się więc na KH 4, zestawie CO2 i PH 6,8.
Teraz nie wiem czy gdzieś to przegapiłem, czy założyciel tematu nie podał
pojemności akwarium? Jeśli akwarium jest małe, to można pomyśleć o
alternatywie. Albo CO2 z bimbrowni, czego ja nie lubię i kupiłem do siebie
mały zestawik CO2, albo zmiękczanie wody jakimiś żywicami itp. Jeśli jednak
akwarium jest duże, to nie dla mnie taka robota. CO2 i RO mnie rozpieściło
:)
Post by Andrzej R.
W takich warunkach,
podobno zwiększa się rozpuszczalność CO2 w wodzie,
a że występuje on tam głównie pod postacią kwasu
węglowego, to i wodę zakwasza
Nie wiem co dokładnie powoduje ten proces, ale u siebie zauważyłem, że
podwyższony poziom NO3 to też powoduje. Czy tam tworzy się kwas, czy inna
reakcja chemiczna, nie wiem :( Wygląda to tak, że w sterylnym akwarium przy
zerowej KH, gdy karmię ryby, to PH leci bardzo w dół. Jak wyjechałem na
tydzień i nie karmiłem ryb, to nic się nie zmieniło. Wykluczam CO2, bo kwas
węglowy jest słaby. CO2 szybko się ulatnia, a w tym akwarium mam tak mocne
napowietrzanie, że CO2 jest tam pewnie jak kot napłakał. Stawiam na azot.
Natomiast w akwarium gdzie zostawiłem super pr0 karmnik automatyczny, też
nic się nie stało. Ale w tym akwarium mam denitrator. Czyżby potwierdziło
się, że azot? :) Super hiper karmnik nawalil całe żarcie, a było tego na
miesiąc. Ech ta technika. Pewnie znów się ze mnie uśmiejesz Andrzeju :P

Pozdrawiam Tony Halik
Damian Kuras
2006-01-31 13:33:57 UTC
z KH do ok 4, będziesz miała najbardziej kompromisowe warunki. Woda
"miał" ;-)

Ok, dzięki za wszystkie porady. :) Będę się teraz zastanawiał co i jak.

Pozdrawiam :)
Tony Halik
2006-01-31 15:39:07 UTC
Witam
Post by Damian Kuras
"miał" ;-)
Ojej palec dałbym uciąć, że gdzieś widziałem rodzaj żeński :) Sorki :)

Pozdrawiam Tony Halik
Andrzej R.
2006-01-31 16:08:29 UTC
Post by Tony Halik
Jednak nie zapominajmy o tym Andrzeju, że takie zabawy można łatwo
robić w akwarium sterylnym. Dodatkowo przydaje się elektroniczny PH-metr, bo
PH może polecieć za szybko. Trzeba nabyć troszkę wprawy.
No pewnie, że wprawa (praktyka) jest zawsze wskazana,bez niej wszelkie
działania powinny być baaaardzo ostrożne.Jednak wspomniane "zabawy",
sprawdzają się całkiem nieźle również w zbiornikach "prawie" sterylnych:-).
Tzn.czasem paletki tarły się u mnie w zbiornikach z warstwą piasku na dnie,
jakimiś skałkami i korzeniami z rzadka obsadzonymi wolnorosnącymi
roślinami (mikrozorium, anubias, czy też coś z mchów).W takich warunkach
przy umiarkowanym oświetleniu, nawet przy minimalnej twardości węglanowej
pH było w miarę stabilne i przewidywalne.
Post by Tony Halik
W akwarium roślinnym nie potrafiłem już uzyskać "stabilnego" PH poniżej 7
przy KH poniżej 4.
Gdy schodziłem z KH poniżej 3-4, to rośliny zaczęły powodować lekkie skoki
PH. Nie mogłęm więc zmiękczyć bardziej wody.
W zbiornikach mocno obsadzonych roślinami przy minimalnej TwW, to nawet
teoretycznie należy spodziewać się skoków pH ( w dzień pobierają z wody
CO2 a w nocy wręcz przeciwpołożnie:-)).A swoją drogą, to ciekawe co by
się działo w takim zbiorniku przy lekkiej filtracji torfowej?Bo torf jakby
trochę
stabilizuje pH, ale w zbiorniku "roślinnym" nie sprawdzałem.No i poza tym
w zbiornikach mocno obsadzonych roślinami raczej bez sensu jest tak
ekstremalnie niska TwW.Myślę jednak, że jakby tak porządnie pokombinować
z napowietrzaniem i CO2 (różny stosunek jednego do drugiego w zależności
od pory doby) to dałoby się w miarę ustabilizować pH.
Post by Tony Halik
Może gdybym zmniejszył ilość
światła, bo mam 1W/l.
No masz, wystartowałeś z oświetleniem jak do typowego "holendra"
a nie do paletek:-))(Ale ja w ozdobnych też tak miewałem, a nawet
sporo więcej:-)).W takich przypadkach jednak(szczególnie przy
szybkorosnących roślinach) to już raczej i tak bez nawożenia i CO2
się nie obejdzie.No i TwW w okolicach zera też raczej niewskazana:-).
Post by Tony Halik
Skończyło się więc na KH 4, zestawie CO2 i PH 6,8.
No i poszedłeś na łatwiznę:-), bezpieczna TwW, pH lekko <7,
czyli parametry gwarantujące stosunkowo wysoką zawartość CO2
(akurat dla roślin) w wodzie, jednak jeszcze bezpieczną dla ryb.
Za grosz ułańskiej fantazji i skłonności do ryzyka:-))).
No dobra, napiszę wyraźnie, że to był żart:-)), żeby czasem
ktoś nie wziął sobie tego za bardzo do serca, i nie zaczął zbytnio
ryzykować i "ułańsko fantazjować":-)).
Post by Tony Halik
Jeśli jednak
akwarium jest duże, to nie dla mnie taka robota. CO2 i RO mnie rozpieściło
:)
No to tak jak i ze mną było:-).Filtr RO daje wygodę i pewnego rodzaju
swobodę działania.Myślę, że warto się na niego "szarpnąć" nawet jak
ma się nieduży zbiornik (u mnie w -porywach - pracowały bez przerw
trzy o całkiem sporej wydajności:-)).Bywa też niekiedy, że nawet
przy rybach z Malawi czy Tanganiki bardzo się przydaje.Nie mówiąc
już o tym, że i w domu do wielu zastosowań jest przydatny.(Chociażby
żeby-według niektórych teorii- teściową rozwalić od środka:-)))).
Post by Tony Halik
Nie wiem co dokładnie powoduje ten proces, ale u siebie zauważyłem, że
podwyższony poziom NO3 to też powoduje. Czy tam tworzy się kwas, czy inna
reakcja chemiczna, nie wiem :( Wygląda to tak, że w sterylnym akwarium przy
zerowej KH, gdy karmię ryby, to PH leci bardzo w dół. Jak wyjechałem na
tydzień i nie karmiłem ryb, to nic się nie zmieniło.
Ja tam z chemii "teoretycznej" też za mocny nie jestem, szczególnie że do
szkół
chadzałem dość dawno:-).Jednak w akwarystyce znana jest skłonność "starej"
wody do zakwaszania się.Przypuszczam, że może nie tyle chodzi tu o samo NO3
(ale wszystko jest możliwe) co o ogólne procesy zachodzące w zbiorniku,
ze szczególnym uwzględnieniem procesów przemiany materii żywych organizmów,
w wyniku których -między innymi-pozim NO3 ulega podwyższeniu.Nie mniej
jednak,
z tego co tam jeszcze z chemii pamiętam, to azotany i azotyny określane były
chyba
jako pochodne kwasu azotowego,tylko pamięci już nie starczyło na to co by
spamiętać,
czy pochodne kwasu mają jakichś bezpośredni wpływ (podobnie jak sam kwas)
na pH wody:-)).
Post by Tony Halik
Wykluczam CO2, bo kwas
węglowy jest słaby. CO2 szybko się ulatnia, a w tym akwarium mam tak mocne
napowietrzanie, że CO2 jest tam pewnie jak kot napłakał. Stawiam na azot.
No może i azot (będę musiał gdzieś się podokształcać:-)).Jednak biorąc pod
uwagę fakt, że nasze rozważania dotyczą wody o bardzo niskiej TwW, to chyba
nawet słabego kwasu węglowego nie należy lekceważyć:-).Poza tym coś mi się
tam kołacze po głowie (ale może coś pochrzaniłem:-)), że główny wpływ na pH
w wodzie ma właśnie dwutlenek węgla (główny, ale nie jedyny).Chyba to było
jakoś tak, że on w wodzie występuje po części pod postacią kwasu węglowego,
po części zaś w formie wodorowęglanów, i głownie koncentracja tych związków
w wodzie decyduje o wartości pH.Oczywiście inne kwasy i związki alkaliczne
znajdujące się w wodzie, również będą miały wpływ na pH.Ale bez celowego
wprowadzenia ich do zbiornika, ich wpływ będzie stosunkowo niewielki,
i główną "odpowiedzialność" za pH będzie ponosił CO2.Ale jak już pisałem,
bardzo być może, że coś mi się pomerdało:-).No i napowietrzając wodę, wcale
tak bardzo nie pozbawiamy wody CO2, "wybijamy" tylko jego ewentualny
nadmiar.Natomiast jakichś tam jego poziom będzie się stale utrzymywał
(z powodu tzw.wymiany gazowej) i będzie uzależniony od wartości pH
i twardości węglanowej.W wodzie zaś o niskiej twardości węglanowej
i kwaśnej duża część dwutlenku węgla będzie występowała w formie
niezwiązanej, a więc nie będzie dopuszczała do alkalizacji wody.
Np.w takiej wodzie rośliny rzadko cierpią na niedobór CO2, a jeżeli
już takie niedobory są widoczne to trzeba albo "sztucznie" dozować
CO2, albo obniżać twardość węglanową.Natomiast nadmiar CO2
w takiej wodzie może zbytnio ją zakwasić( cały czas dozujemy CO2,
a rośliny w nocy go nie zużywają) lub też niedobór CO2 może
spowodować alkalizację wody(małe dozowanie CO2 lub jego brak,
przy intensywnym zużywaniu go w ciągu dnia przez rośliny).W zasadzie
to prawie mamy omówione ewentualne skoki pH w akwariach
roślinnych przy niskiej TwW, a sposoby walki z nimi jakby same
się tu nasuwały.Tylko jakoś tak cholercia, coś mi się wydaje, że
znowu się rozpisałem i niekoniecznie na temat:-)))).
Post by Tony Halik
Natomiast w akwarium gdzie zostawiłem super pr0 karmnik automatyczny, też
nic się nie stało. Ale w tym akwarium mam denitrator. Czyżby potwierdziło
się, że azot? :)
No koniecznie będę musiał bardziej zgłębić ten temat, bo coraz bardziej
zaczyna mnie to intrygować:-).
Post by Tony Halik
Super hiper karmnik nawalil całe żarcie, a było tego na
miesiąc. Ech ta technika. Pewnie znów się ze mnie uśmiejesz Andrzeju :P
No co Ty, gdzież bym śmiał się z Ciebie uśmiewać:-)).A swoją drogą, to
w życiu bym takiego "antychrysta" u siebie nie zamontował (a szzzególnie
jakbym wyjeżdżał:-)).A tak całkiem powżnie, ja to w razie wyjazdu
(tak na tydzień właśnie a nawet nieco dłużej) to zabezpieczałem kogoś
do czuwania nad wszelkimi urządzeniami(filtry, grzałki, światło, ewentualnie
stała podmiana itp.) z zaleceniem ;"Broń Boże nie karmić":-).
Oczywiście w odniesieniu do ryb dorosłych. W przypadku młodzieży,
to różnie robiłem w zależności od wieku ryb, ale najczęście po prostu
nie wyjeżdżałem:-)))
Pozdrawiam
Andrzej
Damian Kuras
2006-02-01 21:59:48 UTC
Post by Tony Halik
Sorki :)
Nic nie szkodzi. :)

Pozdrawiam
Damian Kuras